Album muzyczny „Ave Maria” jest pełen nadziei, światła, siły, ważnych tematów. Wygląda na to, że stara kobieta dzieli się doświadczeniem życiowym. Jednak, według Peszek, ona najpierw powinna pozwolić sobie na bycie tą kobietą. Wcześniej zawsze uważała, że jest tylko artystką, pisze wroclawiski.eu.
Kariera
Maria Peszek urodziła się 9 września 1973 roku we Wrocławiu. Jej ojciec i brat są aktorami. Maria zadebiutowała w 1984 w filmie w „Rozalce Olaboga” jako Aldzia Klos. Występowała również na scenie Teatru J. Słowackiego w Krakowie, w Teatrze Studio i Teatrze Narodowym w Warszawie. Dziewczyna odbyła kursy śpiewu u sopranistki. W dorobku Marii są role w filmach, serialach i spektaklach Teatru Telewizji.
W 1993 pojawiła się w epizodycznej roli „Listy Schindlera”. W 1999 roku na festiwalu „Kontrapunkt”, za rolę w sztuce „BAM”, otrzymała nagrodę promocyjną im. K. Krzanowskiego. W 2000 – nagroda publiczności za piosenkę „Jestem wiatrem, jestem Burza” na 21. przeglądzie piosenek aktorskich we Wrocławiu.
Rok 2005 zapoczątkował muzyczną karierę gwiazdy. Peszek wydała album „Miasto mania”, który uzyskał status platynowej płyty. Kilka lat później, w 2008 roku, ukazała się płyta „Maria Awaria”. Płyta wzbudziła wiele kontrowersji. Wielu potępiało Marię za wulgarność i lekceważenie tradycji. Ale płyta odniosła sukces, zajęła pierwsze miejsca na listach przebojów i uzyskała status złotej płyty. W ten sposób piosenkarka stała się jedną z najpopularniejszych artystek polskiej sceny alternatywnej.
Lata 2008-2010 były również owocne dla Marii Peszek. Prowadziła w radiu swój program „Radio Maria”. W 2009 otrzymała nagrodę Paszport „Polityki”. Była także nominowana do plebiscytu Polka Roku. Otrzymała nagrody jako “autor roku” i “album muzyki alternatywnej”.
W 2012 ukazał się „Jezus Maria Peszek”. W nim piosenkarka kwestionowała takie tematy jak religijność, patriotyzm czy tradycyjne role społeczne. Płyta otrzymała dobre recenzje. Niektórzy krytycy uznali go za najlepszy w karierze Peszek. Inni — za najlepszy wśród polskich od kilku ostatnich lat. 2013 przyniósł nagrodę „Kobieta Dekady Glamour”. Również w tym samym roku Peszek odrzuciła propozycję wzięcia udziału w trzeciej edycji programu „The Voice of Poland”.
W 2016 i 2022 roku fani muzyki usłyszeli płyty „Karabin” i „Ave Maria”. Te nagrania po raz kolejny potwierdziły autorytet artystki w świecie polskiego undergroundu. Album „Ave Maria” poświęcony był społeczności LGBT, prawom kobiet, a także molestowaniu seksualnemu w Kościele katolickim. Sama Maria jest ateistką.

“Ave Maria”
Kiedy piosenkarka wspomina, jak powstawał album „Ave Maria”, opowiada, co zainspirowała ją pandemia i zaostrzenie sytuacji politycznej w Polsce. Autorka przechodziła dość trudny okres. Ogarnęło ją poczucie samotności. Maria zastanawiała się również, czy warto poświęcić swoje życie twórczości?
Podczas nagrywania albumu, Peszek przebywała w małym niemieckim domu niedaleko Nakło, w oddalonej miejscowości. Według Marii taka abstrakcja miała kluczowe znaczenie dla tego, jaka muzyka będzie podstawą nowej płyty. Piosenkarka była w prawdziwej izolacji na wyspie w domu pokrytym śniegiem, bez możliwości wyjścia.
W przeciwieństwie do poprzednich albumów nowa płyta Peszek brzmiała łagodniej. Jej „wojna” zamieniła się w walkę. Piosenkarka z innej perspektywy zaczęła patrzeć na własną karierę. Zrozumiała również, że jakość nie jest czynnikiem sukcesu. Według niej uświadomienie tego momentu była dramatyczna. Jednak jednocześnie symbolizowało pewną dojrzałość i uwalniało od ciężaru akceptacji. Piosenkarka zdała sobie również sprawę, że potrzeba czasu, aby ponownie ocenić siebie jako muzyka.
Piosenki z nowej płyty transmitowały wszystko, co artystka tak bardzo kocha: bezkompromisowość, ważność tematów, do których zrozumienia piosenkarka dążyła bardzo długo.
W twórczości Peszek jest kilka kompozycji o Polsce. Jednak w „Ave Maria” piosenkarka przekazuje, że nie uważa już za konieczne mówić o swoim stanie. Oznacza to, że ona już nie jest dla Marii źródłem inspiracji. Jednak Polska nigdy nie straci znaczenia jako Ojczyzna.
Maria wierzy, że artysta zawsze może przekazać swemu słuchaczowi lub widzowi trochę więcej niż przeciętny człowiek. Co z powodzeniem robi. Tak więc Peszek porusza w piosenkach tematy seksualności, LGBT, rzeczy niezbyt przyjemne dla społeczeństwa, takie jak molestowanie w Kościele. Kobieta uważała za swój obowiązek w ten sposób przekazać słuchaczowi własną wizję.

Muzyka
Każdy nowy album piosenkarki opowiada inną historię. Według Marii jej twórczość nie wynika z tego, że próbuje zaskoczyć publiczność. Cała jej muzyka pochodzi z chęci wypowiedzenia się na dany temat, który bardzo mocno dotyka Marię. Piosenkarka kojarzy artystę z nadajnikiem. Jest w stanie wychwycić dreszcze pod skórą i przekazać je przez język muzyki.
Tak więc w albumie „Jezus Maria Peszek” piosenkarka zainteresowała się tematem nienawiści. Skąd człowiek bierze tak wielką, nieodpartą chęć niszczyć?
Kiedyś piosenkarka spotkała się z dużą krytyką za ten album. Pojawiło się pytanie, czy kobieta może mówić na tematy religii, odrzucenia tradycyjnych wartości, zwykłego sposobu rzeczy, że nie chce dzieci lub nie chce umrzeć za kraj?
Peszek twierdzi jednak, że warto spojrzeć głębiej. Będzie zrozumienie, że piosenkarka pozostawia wybór osobie – jak ona ma żyć. Nie należy też zapominać, że słowo może ranić, a nawet zabijać. Maria próbowała stworzyć płytę o nienawiści, ale ukazał się album o wolności.
Peszek poświęca piosenki swojemu partnerowi Edkowi. Szwedzka feministka M. Sveland powiedziała, że “Za każdym odnoszącym sukcesy mężczyzną stoi kobieta ze zmęczonymi nogami i migreną. A za każdą odnoszącą sukcesy kobietą jest rozwód”. Jednak Peszek z tym się nie zgadza. Tylko z daleka może się wydawać, że Edek stoi za nią, rozpoznawalny przez gwiazdę. Jednak tak nie jest. Stereotypy znane społeczeństwu nie działają w jej własnych relacjach. Para wspiera się nawzajem i, w zależności od sytuacji, stoi za sobą.

Ojciec
W rodzinie pionków życie jest ściśle splecione ze sztuką. Maria była kiedyś w kryzysie twórczym. Dlatego postanowiła zwrócić się o radę do ojca. Właśnie walczył z zawałem serca, który prawie pozbawił go życia. Tak więc tata i córka mieli dużo czasu na poważne i długie rozmowy.
Po pewnym czasie ukazała się książka „Naku*wiam zen”. Pomimo wulgarnej nazwy przekazuje głębokie znaczenie. Mówi o historii rodziny, przemocy, tajemnicach Kościoła katolickiego, wierze ojca, jego miłości do dzieci, którą niesie przez lata. Tematy są bardzo delikatne. Jednak Maria Peszek potrafiła je poprawnie zinterpretować na papierze.
Z powieści czytelnik dowiaduje się, jak pan Peszek wychowywał dzieci, dlaczego próbował naprawić błędy poprzednich pokoleń. Rozumiemy również, jaki wpływ miała na to religia katolicka. Stopniowo dla czytelnika wyłania się, w jaki sposób obraz ojca przekazuje polski Kościół.
On chodzi do kościoła, śpiewa pieśni Boże, a w tym momencie od faceta wali wczorajszym alkoholem. Dzień przed nabożeństwem pobożny ojciec bił żonę i trzymał dzieci w strachu. Ale w końcu przyszedł do Boga, co oznacza, że wszystkie jego grzechy zostały odpuszczone. I tak w kółko.
Ojciec Marii Jan bardzo szybko odrzucił taki model dla siebie. Katolicyzm jej ojca wiązał się z bezwzględnością i nietolerancją wobec przemocy. Chociaż był dobrym człowiekiem.
Co Maria, co jej tata — są bardzo podobne w swojej walce o własną wizję świata. Pan Jan dorastał w domu bardziej przypominającym wulkan. Dlatego oboje wiedzą, jak walczyć o własną niezależność, pozostają wierni własnym poglądom i nienawidzą być zapomniani.