Historia festiwalu „Jazz nad Odrą”

„Jazz nad Odrą” jest jednym z najstarszych festiwali odbywających się we Wrocławiu, porównywalny pod względem długości istnienia z „Wratislavia Cantans”. Mówią, że Polska jest jednym z krajów, w których kocha się jazz, zaraz po Stanach Zjednoczonych, a myśląc o takich wydarzeniach, trudno się z tym nie zgodzić. W tym artykule na wroclawiski.eu przypomnimy bogatą historię tego wydarzenia muzycznego i kilka najważniejszych faktów z nim związanych.

Powstanie festiwalu i pierwsze lata

Festiwal „Jazz nad Odrą” odbył się po raz pierwszy w 1964 roku we Wrocławiu. Jego inicjatorami byli studenci lokalnych uczelni, którzy chcieli stworzyć platformę dla młodych muzyków jazzowych. Głównym celem było popularyzowanie jazzu w Polsce oraz wspieranie młodych talentów zainteresowanych tym gatunkiem muzycznym.

Pierwsze koncerty odbywały się w klubach studenckich i miały lokalny charakter. W pierwszym roku wystąpiło łącznie 9 zespołów. Następnie przyznano pierwszą nagrodę Grand Prix dla najlepszego zespołu jazzowego.

Lata 70.: nowy status

W latach 70. festiwal „Jazz nad Odrą” osiągnął międzynarodowy poziom. Kluczowym momentem było zapraszanie znanych artystów jazzowych z zagranicy. Na scenie festiwalu występowali wówczas legendarni muzycy, tacy jak saksofonista Dexter Gordon, pianista Kenny Drew czy trębacz Clark Terry. Dzięki temu wzrosła popularność festiwalu oraz jego znaczenie dla polskiej i europejskiej sceny jazzowej.

Jednocześnie organizatorzy nadal kładli duży nacisk na wspieranie młodych polskich artystów. Konkurs dla młodych zespołów jazzowych pozostał istotnym elementem programu, otwierając drogę do dużej sceny wielu utalentowanym muzykom.

Lata 80.: wyzwania i rozwój

Kryzys gospodarczy oraz zmiany polityczne w Polsce lat 80. miały duży wpływ na festiwal. W obliczu ograniczonych zasobów organizatorzy napotykali wiele trudności, ale wydarzenie przetrwało dzięki entuzjazmowi jazzowej społeczności. Pomimo różnych problemów festiwal wciąż odkrywał nowe talenty na polskiej scenie jazzowej. W tym okresie zaczęto również wprowadzać innowacyjne eksperymenty z formami i gatunkami muzycznymi.

Jednym z najbardziej pamiętnych wydarzeń był koncert Paco de Lucii w 1984 roku. Był to jeden z najbardziej pamiętnych występów w People’s Hall. Paco de Lucia, światowej klasy gitarzysta, zagrał nie tylko jazz, ale i inne gatunki, które były mu bliskie. Był także pierwszym artystą, który w swoich wymaganiach kontraktowych szczegółowo opisał takie kwestie jak rodzaj sztućców i naczyń – musiały być one metalowe i porcelanowe, a nie plastikowe czy papierowe. Co ciekawe, muzyk zażyczył sobie, aby wśród dekoracji znalazły się także palmy, aby stworzyć odpowiednią atmosferę. Organizatorzy sprowadzili wtedy ogromne agawy z pobliskiego zoo.

Lata 90.: era niezależności i ekspansji

Po zmianach politycznych w 1989 roku festiwal „Jazz nad Odrą” zyskał nowy impuls do rozwoju. Otwarcie granic oraz dostęp do międzynarodowej sceny jazzowej pozwoliły organizatorom zaprosić jeszcze więcej znanych artystów. W programie zaczęły pojawiać się nie tylko tradycyjne koncerty jazzowe, ale także różnorodne warsztaty, jam sessions oraz występy eksperymentalne.

W tym czasie Wrocław stał się jednym z najważniejszych centrów życia jazzowego w Polsce. Cóż, „Jazz nad Odrą” to festiwal, który gromadzi muzyków i słuchaczy z całego świata.

XXI wiek: innowacje i stabilność

W nowym tysiącleciu festiwal kontynuował swój rozwój, wprowadzając innowacyjne podejście do organizacji. „Jazz nad Odrą” stał się miejscem premier nowych projektów i współpracy artystów różnych pokoleń. Co roku w programie znajdowały się występy młodych talentów, w tym laureatów konkursu dla młodych muzyków jazzowych, który stał się ważną częścią festiwalu.

W latach 2000. wydarzenie zaczęło przyciągać również licznych turystów. Dla melomanów z całego świata przybycie tutaj było bardzo ważne. Lądowali we Wrocławiu jak muchy do miodu.

Współczesność: „Jazz nad Odrą” dzisiaj

Dziś „Jazz nad Odrą” jest jednym z najpopularniejszych festiwali jazzowych w Europie. Jego program obejmuje występy znanych gwiazd jazzu, konkurs dla młodych muzyków, koncerty tematyczne i projekty eksperymentalne. W 2024 roku festiwal obchodził swoje 60-lecie, podkreślając swoją wieloletnią tradycję wspierania jazzu – sztuki, która jednoczy różne pokolenia.

Ciekawe i ważne fakty

Festiwal „Jazz nad Odrą” ma wyjątkową geografię swojego rozwoju. Wszystko zaczęło się od „Pałacyku” – klubu studenckiego Uniwersytetu Wrocławskiego, gdzie odbywały się pierwsze improwizowane koncerty. Oficjalną nazwę wydarzenie otrzymało w auli Politechniki Wrocławskiej, która była miejscem prezentacji pierwszych dużych wydarzeń. Jednak prawdziwym domem festiwalu stał się Dom Kultury „Impart”, który zapewnił przestrzeń do rozwoju tego gatunku muzyki we Wrocławiu.

Wydarzenie to ma swojego oddanego fana – Wojciecha Siwka. Do 2019 roku, według informacji portalu wroclaw.pl, był jedyną osobą, która nie opuściła ani jednej edycji festiwalu. Siwek często dzielił się szczegółami na temat początków festiwalu. Przykładowo, podczas pierwszego koncertu w „Pałacyku” sala była tak przepełniona, że zebrało się około 300 osób, co w przypadku kontroli przeciwpożarowej mogłoby wywołać spore problemy.

Festiwal wielokrotnie zmieniał miejsce — koncerty odbywały się m.in. w Operze Wrocławskiej, teatrze, siedzibie Polskiego Radia czy w klubach studenckich. Nawet 4000 widzów przychodziło zobaczyć najlepsze zespoły biorące udział w festiwalu, a koncerty mogły trwać nawet 8 godzin, przypominając prawdziwe muzyczne  maratony. 

Wizualna historia festiwalu

Istnieje również wiele ciekawych historii związanych z tworzeniem plakatów na festiwal. Szczególnie aktywni w ich tworzeniu byli wybitni wrocławscy graficy Jan Sawka i Eugeniusz Get-Stankiewicz.

W pierwszych latach to Jan Sawka tworzył plakaty, wyróżniające się wyjątkowym stylem. Każda z jego prac była oddzielną opowieścią, odzwierciedlającą atmosferę festiwalu. W 1972 roku doszło jednak do incydentu – plakat Sawki nie został zaakceptowany przez komisję artystyczną. W odpowiedzi artysta stworzył nowy projekt w stylu naiwnym, który zaskoczył publiczność swoją oryginalnością.

Eugeniusz Get-Stankiewicz, inna ważna postać w historii festiwalu, podchodził do pracy kreatywnie, a czasem nawet improwizował. Gdy brakowało czasu, artysta sięgał po swoje archiwalne plakaty, czasem stworzone na inne wydarzenia, i adaptował je do potrzeb festiwalu. Taki twórczy chaos idealnie dopełniał wyjątkową aurę festiwalu.

Obecnie festiwal, we współpracy z Akademią Sztuk Pięknych, organizuje konkurs na plakaty, co jest symbolicznym przekazaniem pałeczki młodym projektantom. Czasem jednak te inicjatywy budzą kontrowersje. Krytycy zarzucają plakatom powtarzanie starych motywów lub nadmierną ekstrawagancję. Ale takie spory stanowią jedynie dodatkową reklamę i stymulują dyskusje na temat sztuki.

Wpływ kulturowy i współczesny format

„Jazz nad Odrą” ewoluował z lokalnej inicjatywy w międzynarodowe wydarzenie, które gromadzi wykonawców i fanów jazzu z całego świata. Wyjątkowość festiwalu polega na harmonijnym połączeniu tradycji z innowacjami.

Obecnie „Jazz nad Odrą” oferuje bogaty program kulturalny. Nie chodzi tu tylko o muzykę, ale o wiele innych elementów. Konkursy, wystawy, warsztaty i występy młodych wykonawców sprawiają, że festiwal jest prawdziwym świętem jazzu.

Historia Wrocławskiego uczonego, matematyka Hugo Steinhausa: „Między duchem a materią pośredniczy matematyk”

Wśród znanych wrocławiaków są również naukowcy. Wśród nich jest Hugo Steinhaus, słynny matematyk, który odkrył talent Stefana Banacha i założył Lwowską Szkołę Matematyczną. Po...

Piosenkarka Maria Peszek. „Ave Maria, nie umarłam i niosę ci dynamit”

Album muzyczny "Ave Maria" jest pełen nadziei, światła, siły, ważnych tematów. Wygląda na to, że stara kobieta dzieli się doświadczeniem życiowym. Jednak, według Peszek,...
..... .